Sephora kids, czyli dokąd zmierzasz świecie…

Sephora kids, czyli dokąd zmierzasz świecie...

“Sephora kids” to trend, który od jakiegoś czasu rozgrzewa internet i budzi wiele kontrowersji oraz dyskusji na temat jego wpływu na młode pokolenie. Na TikToku pojawiają się filmiki pokazujące dzieci poniżej 12 roku życia (w tym 8-letnie), których zachowanie może jeżyć włosy na głowie. Robienie bałaganu, niszczenie testerów, wyrywanie towaru z rąk innych klientów czy niekulturalne odzywki do obsługi – to częsty widok na filmikach relacjonujących dziecięce wypady do Sephory czy Ultra Beauty (popularnej w Stanach Zjednoczonych sieci drogerii). Ale to problem nie tylko za oceanem – zjawisko dotarło już do Europy. Nie tylko na polskojęzycznym Instagramie, ale również z rozmów ze znajomymi czy koleżankami z pracy możemy dowiedzieć się, że 8-letnie dzieci używają pudru i rozświetlacza, a 11-letnie dziewczynki wprowadzają do pielęgnacji maseczki ze śluzem ślimaka i peelingi.

Nie ukrywajmy – świat się zmienia. Dzieciom od najmłodszych lat towarzyszą smartphony i social media. Już małe, nawet kilkuletnie dziewczynki interesują się kosmetykami i makijażem. YouTube, TikTok, Instagram to platformy, gdzie coraz młodsi użytkownicy internetu dzielą się swoimi rutynami makijażowymi i pielęgnacyjnymi i naśladują znanych influencerów, których obserwują, a którzy są dla ich niejednokrotnie autorytetem. Tak powstało zjawisko określane mianem „Sephora Kids”. Zainteresowane kosmetykami dziewczynki urodzone po roku 2010 prezentują na social mediach swoje „get ready with me”. I choć każda z nas jako dziewczynka z zafascynowaniem obserwowała, jak malowała się nasza mama, często podkradając jej pomadkę czy tusz, by poczuć się dorosłą, niepokojące jest, gdy dzieci sięgają po produkty nieodpowiednie dla ich wieku, takie jak kosmetyki przeciwzmarszczkowe dedykowane osobom dorosłym.

Stosowanie przez dzieci produktów przeznaczonych dla dojrzałej skóry może prowadzić do negatywnych skutków, takich jak zaburzenie naturalnej równowagi skóry czy jej przedwczesne starzenie się. Problem jest na tyle duży że szwedzcy farmaceuci w odpowiedzi na ten niepokojący trend wprowadzili zakaz sprzedaży kosmetyków przeciwstarzeniowych osobom poniżej 15. roku życia. Nieletni poniżej tego wieku nie zakupią kosmetyków mających w składzie kwas salicylowy, kwasy AHA, retinol i inne pochodne i prekursory witaminy A, witaminy C, a także peelingów enzymatycznych i abrazyjnych, chyba że istnieją wyraźne wskazania medyczne do ich nabycia, jak np. trądzik.

Opinie na temat trendu „Sephora Kids” są podzielone. Jedni uważają, że zainteresowanie kosmetykami w młodym wieku może prowadzić do rozwoju zdrowych nawyków pielęgnacyjnych. Inni (w tym wielu ekspertów i rodziców) obawiają się, że nadmierna fascynacja kosmetykami może wpływać negatywnie na rozwój dzieci, ich samoocenę i postrzeganie własnego ciała. Zjawisko jest na tyle poważne, że głos zabrał również główny zainteresowany – marki kosmetyczne.

Marka Kiehls’s należąca do koncernu L’Oréal opublikowała na Instagramie kilka postów, których wydźwięk jest jednoznaczny. Pod hasłem: “Rzeczy, o których dzieci nie powinny myśleć: podatki, oprocentowanie kredytów hipotecznych i 10-etapowa pielęgnacja skóry”, pojawiły się zdjęcia dzieci. Radosny chłopiec z twarzą w piasku z podpisem: „Jedyny peeling, którego powinny używać dzieci.” Jest też grupa roześmianych dzieci umorusana błotem podpisana: „Jedyna maska do twarzy, którą powinny nakładać dzieci”. Jest i dziewczynka z twarzą umazaną lodem, z hasłem: „Jedyny krem anti-aging, który powinny kupować dzieci”.

Również marka The Ordinary, której produkty często pojawiają się na social mediach w kontekście Sephora Kids zrobiła kampanię (nie tylko na Instagramie, ale również w postaci bilbordów), w której próbuje przekazać nastolatkom, że 10-etapowa pielęgnacja nie jest im potrzebna.

Są głosy, że marki kosmetyczne dostrzegły potencjalne niebezpieczeństwo otrzymywania pozwów, jeśli skutki używania przez dzieci kosmetyków dla dorosłych dałyby niepożądane efekty i stąd ten ruch. Bez względu jednak na motywację cieszy, że nie pozostały obojętne na problem i pozostaje mieć nadzieję, że coś wniesie to do dyskusji. Czy jednak przekona dzieci Sephory? Chciałabym się mylić, ale raczej wątpię. Tu ostateczną wyrocznią pozostaną raczej influencerzy i równieśnicy, a chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak trudna do odparcia przez dziecko jest tego rodzaju presja.

Podziel się swoją opinią

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Optimized by Optimole